Logo
08/07/2025
IPO Eagle Football Holdings – test dla strategii MCO realizowanej przez Johna Textora?
common.coverImageAlt
Wprowadzenie

Tradycyjne kluby piłkarskie coraz częściej stają się częścią międzynarodowych, wielowymiarowych konglomeratów, które zarządzają portfelem drużyn na różnych kontynentach. To przełomowe zjawisko zmienia nie tylko strukturę własności, ale także sposób funkcjonowania rynku transferowego, strategii sportowych i komercjalizacji marek klubowych. To czy współczesny futbol definitywnie przejdzie rewolucję biznesową, której symbolem stał się model Multi-Club Ownership (MCO) w zależy m.in. od powodzenia tego typu organizacji zarówno na boisku, w sferze biznesowej, ale też od powodzenia transakcji ich wejścia na giełdę.

 

Jednym z najbardziej interesujących przykładów tej transformacji jest działalność Eagle Football Holdings, kierowanej przez Johna Textora, który w ubiegłym miesiącu ogłosił plan IPO na giełdzie w Nowym Jorku. Dzięki takim podmiotom, sukcesy sportowe – jak mistrzostwo Brazylii na Maracanie, triumf w Pucharze Anglii na Wembley czy awans do europejskich pucharów w Lyonie – stają się elementami globalnej strategii biznesowej, a nie tylko lokalnej rywalizacji. Model MCO redefiniuje pojęcie klubu piłkarskiego, czyniąc z niego część większej, międzynarodowej sieci, która wykorzystuje synergię, skalę i innowacje w zarządzaniu sportem.

 

 Pytanie o modelu rozwoju futbolu jest niebagatelne. Wartość światowego rynku piłkarskiego przekroczyła 3,4 mld dolarów w 2024 roku i według prognoz wzrośnie do niemal 4,7 mld do 2033 roku, napędzana nie tylko transferami, ale też technologią, sponsoringiem i rosnącą popularnością jedynej, oprócz wiadomości, kategorii treści medialnych, która musi być konsumowana na żywo jaką jest sport .

 

 MCO to bowiem nie tylko biznesowa innowacja – to także wyzwanie dla regulatorów, kibiców i samych klubów, które muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości, gdzie granice między lokalnością a globalizacją zacierają się szybciej niż kiedykolwiek. Dziś już ponad 300 klubów piłkarskich na świecie funkcjonuje w ramach takich struktur, a Anglia, Francja i Włochy są europejskimi liderami pod względem liczby klubów zaangażowanych w MCO.

 

 Do struktur typu MCO w Anglii należą kluby takie jak Manchester City (City Football Group), Leeds United (49ers Enterprises). We Włoszech – chociażby Palermo FC (także City Football Group), AC Milan (RedBird Capitall Partners), AS Roma (Friedkin Group) czy Brera FC (Brera Holdings). We Francji najbardziej znanym klubem kontrolowanym przez MCO jest natomiast Olympique Lyon – własność Johna Textora, któremu poświęcony jest ten tekst.

 

Globalizacja futbolu i narodziny MCO

Geneza MCO wiąże się z globalizacją futbolu, napływem zagranicznych inwestorów i rosnącą komercjalizacją sportu. Przełomowym momentem była akwizycja Chelsea przez Romana Abramowicza w 2003 roku, która zapoczątkowała nową erę w angielskiej piłce. Choć sam Abramowicz nie utworzył jeszcze MCO sensu stricto (bo kontrolował tylko jeden klub, choć sponsorował też inne drużyny grające w Rosji), to krok ten pokazał, w jakim kierunku zmierzać będzie profesjonalny futbol. Z kolei przejęcie Manchesteru City przez Abu Dhabi United Group w 2008 roku pokazało, jak inwestycje państwowych funduszy majątkowych (sovereign wealth funds) mogą nie tylko odmienić losy klubu, ale też całych miast i regionów. Dziś City Football Group zarządza dziewięcioma klubami na czterech kontynentach, a Red Bull posiada aż sześć drużyn, od Salzburga, przez brazylijskie Bragança Paulista, po Nowy Jork.

 

 MCO to nie tylko domena najbogatszych lig. W ostatnich latach model ten rozprzestrzenił się na Amerykę Południową, Azję i Afrykę, a także na niższe ligi europejskie. W Polsce częścią MCO jest GKS Tychy, który obecnie rozgrywa swoje spotkania w I lidze. W 2023 roku Brera Holdings, posiadająca portfel sześciu klubów na trzech kontynentach, jako pierwsza spółka MCO zadebiutowała na amerykańskiej giełdzie Nasdaq, pokazując, że futbol może być zarządzany jak globalny holding inwestycyjny. Choć portfolio Brery nie zawiera żadnego klubu z globalnej czołówki (obok włoskiej Brera Calcio grającej w Serie A znajdują się tam kluby z Macedonii, Mozambiku czy nawet Mongolii), to jej giełdowy debiut jest kolejnym rokiem w globalizacji futbolu.

 

Jak działa MCO? Szanse i wyzwania

W teorii MCO oferuje szereg korzyści: synergię transferową (łatwiejsze rotacje zawodników między klubami), wspólne skauting i rozwój młodzieży, optymalizację kosztów, dywersyfikację ryzyka biznesowego oraz możliwość budowania globalnych marek. Przykładowo, Eagle Football Holdings chwali się, że dzięki współpracy Lyonu, Botafogo i Molenbeek udało się zwiększyć przychody odpowiednio o 26%, 225% i aż 643% w pierwszym kwartale 2023/24 roku.

 

Efekty przynależności klubu piłkarskiego do struktur typu MCO są także tematem badań naukowych. Artykuł Christopha Breuera i Tommy’ego Quanasha opublikowany w marcu European Sport Management Quarterly wskazuje, że kluby należące do MCO częściej korzystają z wypożyczeń wewnątrz sieci oraz uzyskują wyższe ceny transferowe – efekty synergii zdają się więc być potwierdzone.1

 

Co więcej, opublikowane w maju 2025 roku badanie Raffaele Trequattriniego i in. pokazało, że zarządzanie w klubach działających w ramach MCO jest bardziej transparentne niż w klubach nienależących do takich struktur. Wynika to z faktu, że organizacje te często powiązane są z funduszami inwestycyjnymi, które oczekują właśnie przejrzystości. Kluby działające w ramach MCO są także poddane ściślejszemu nadzorowi ze strony władz sportowych oraz mediów, a także samych kibiców. 2

 

 Badaniom poddano także wpływ MCO na wyniki sportowe drużyn. Tu wyniki są mniej jednoznaczne – Tommy Quanash, Markus Lang oraz Bernd Frick pokazali, ze przynależność do MCO nie ma jednoznacznego wpływu na wyniki drużyn. Wpływ ten zależy także od struktury danej organizacji – poprawę wyników odnotowano w klubach należących do MCO zintegrowanych pionowo, czyli takich, które kontrolują kluby zróżnicowane pod względem poziomu piłkarskiego. Wtedy „gorsze” kluby służą jako pule talentów dla „lepszych” klubów kontrolowanych przez tę samą grupę. 3

 

 Dostępne badania wskazują też na kontrowersje prawne i etyczne dotyczące MCO – możliwe są tu konflikty interesów i pokusa niesportowego zachowania. To właśnie z tego powodu UEFA i krajowe federacje coraz częściej muszą rozstrzygać, czy dany właściciel nie ma „decydującego wpływu” na więcej niż jeden klub w tych samych rozgrywkach, co prowadzi do głośnych sporów i konieczności zmian właścicielskich, jak w przypadku Crystal Palace i Eagle Football Holdings.

John Textor i Eagle Football Holdings – futbolowe imperium XXI wieku

John Textor to postać nietuzinkowa: były skater i innowator w branży mediów cyfrowych, który postanowił zbudować własne imperium piłkarskie. W ciągu kilku lat Textor skupił pod szyldem Eagle Football Holdings kluby z Francji (Olympique Lyonnais), Brazylii (Botafogo), Belgii (RWD Molenbeek), Anglii (Crystal Palace, do 2025 roku) oraz akademie i projekty piłkarskie na Florydzie i w Rio de Janeiro.

 

 Jednak największym testem dla EFH okazała się sprawa Crystal Palace. Gdy klub z południowego Londynu zdobył Puchar Anglii i awansował do Ligi Europy, UEFA wszczęła postępowanie w sprawie potencjalnego konfliktu interesów, ponieważ Olympique Lyon – również należący do Eagle Football – zakwalifikował się do tych samych rozgrywek. Ostatecznie Textor musiał sprzedać swoje udziały w Palace Woody’emu Johnsonowi, właścicielowi New York Jets, by umożliwić obu klubom start w europejskich pucharach.

IPO i giełdowa rewolucja w futbolu

Decyzja o wejściu Eagle Football Holdings na giełdę była logicznym krokiem w rozwoju grupy. Dla EFH, IPO ma umożliwić dostęp do trwałego kapitału jaki dale notowanie na rynku kapitałowy, na dalszą ekspansję, rozwój technologii i kolejne przejęcia – wejście na giełdę pozwoli uzyskać środki na zwiększenie skali działalności i uniezależnienie od bieżących wyników piłkarskich. W czerwcu 2025 roku EFH złożył wniosek o IPO w USA, a wycena grupy może sięgnąć 2 mld dolarów – stanie się więc globalnym liderem na tym polu, bo wspomniana wcześniej Brera jest przedsięwzięciem znacznie mniejszym i mniej rozpoznawalnym. W ramach przygotowań do debiutu ogłoszono plan rekapitalizacji o wartości 1,1 mld dolarów, obejmujący emisję nowych akcji i refinansowanie zadłużenia.

 

To pierwszy tak duży debiut giełdowy grupy MCO, choć już wcześniej pojedyncze kluby próbowały swoich sił na parkietach Londynu, Mediolanu czy Amsterdamu. Warto jednak zadać pytanie: czy wejście na giełdę rzeczywiście poprawia sytuację sportową i finansową klubów?

Co mówią badania naukowe o skutkach wejścia klubu na giełdę?

Empiryczne analizy pokazują, że efekty IPO w futbolu są dalekie od jednoznacznych. Z jednej strony, notowanie na giełdzie pozwala klubom na pozyskanie kapitału i zwiększenie prestiżu, a także wymusza większą przejrzystość finansową i lepsze zarządzanie ryzykiem. Z drugiej strony, większość badań wskazuje, że IPO nie przekłada się na to na czym kibicom, zawodnikom, trenerom i zarządom zależy najbardziej czyli na trwałą poprawę wyników sportowych.

 

Artykuł D. Baura i C. McKeating opublikowany w 2011 roku w International Journal of Sport Finance pokazuje, że wpływ debiutu na wyniki sportowe zależy przede wszystkim od poziomu rozgrywek. Pozytywne wyniki odnotowano w klubach grających w niższych ligach, natomiast dla większości klubów były one nieistotne statystycznie. Autorzy sugerują jednak, że długoterminowo debiut giełdowy może przyczyniać się do poprawy jakości zarządzania klubem – zwiększa bowiem dyscyplinę finansową.4

 

 Hipoteza o pozytywnym związku obecności na giełdzie oraz wynikach finansowych została też potwierdzona przez R. Wilsona, D. Plumleya i G. Ramchandaniego w artykule z 2013 opublikowanym w Sport, Business and Management.5 Badacze wykorzystali dane z klubów angielskiej Premier League by pokazać, ze kluby notowane na giełdzie znajdowały się w lepszej kondycji finansowej niż te nienotowane.

MCO i przyszłość globalnego futbolu

Współczesny futbol to już nie tylko gra na boisku, ale rozgrywka na globalnych rynkach kapitałowych, w gabinetach inwestorów i na platformach streamingowych. MCO staje się nowym standardem – według najnowszych danych, już ponad 300 klubów na świecie działa w takich strukturach, a liczba ta rośnie z roku na rok. Anglia, Włochy i Hiszpania to liderzy, ale coraz więcej klubów z Ameryki Południowej, Azji czy Afryki szuka inwestorów gotowych zainwestować w ich rozwój i globalizację marki.

 

Jednak przyszłość MCO zależy od kilku czynników. Po pierwsze, od skuteczności regulacji UEFA i krajowych federacji, które muszą znaleźć równowagę między ochroną integralności rozgrywek a otwartością na kapitał. Po drugie, od umiejętności zarządzania złożonymi strukturami właścicielskimi i utrzymania tożsamości klubów. Po trzecie, od zdolności do innowacji – zarówno w sferze sportowej, jak i technologicznej.

 

Eagle Football Holdings Johna Textora to dziś jeden z najbardziej obserwowanych projektów w światowym futbolu. Jego sukces lub porażka może wpłynąć na o to, czy MCO stanie się dominującym modelem w piłce nożnej XXI wieku, czy też pozostanie domeną kilku najodważniejszych inwestorów. Jeśli debiut Eagle Football Holdings i giełdowy performance okaże się triumfem, to spodziewać się należy prawdziwego rozkwitu tej formy działalności. Jeśli natomiast projekt ten zakończy się porażką, to oczekiwać powinniśmy raczej odwrotu od MCO a do łask wrócą „tradycyjne” struktury organizacyjne. Pewne jest jedno – oczy zarówno sportowych profesjonalistów, jak i pasjonatów futbolu wkrótce zwrócone będę nie tylko na murawę, ale też na giełdowy parkiet NYSE.

© 2026 Jarek Jurczak