Logo
05/11/2025
Granice się zmieniają, piłka toczy się dalej
common.coverImageAlt
Wprowadzenie

Co dzieje się z klubami, ligami i całymi federacjami piłkarskimi, gdy zmieniają się granice państw? Jak futbol potrafi odnaleźć się w nowych realiach geopolitycznych? Jaką rolę odgrywają w tym procesie organizacje takie jak FIFA czy UEFA? Te pytania brzmią w tym tygodniu wyjątkowo aktualnie w związku z wczorajszym meczem Legii Warszawa.


Legia Warszawa po emocjonującym meczu wygrała 2:1 z Szachtarem Donieck – klubem, który od ponad dekady funkcjonuje na futbolowym uchodźstwie. Choć formalnie Szachtar pozostaje drużyną z Donbasu, międzynarodowa polityka zmusiła go do opuszczenia ojczystego stadionu. Od 2014 roku, kiedy zorganizowany przez Rosję separatyzm ogarnął wschodnią Ukrainę, klub nie mógł już rozgrywać meczów w Doniecku. Od tego czasu wędruje po kraju i Europie – mecze krajowe rozgrywał w Kijowie, Lwowie czy Charkowie, a rozgrywki europejskie w Warszawie (na stadionie Legii przy Łazienkowskiej), Hamburgu, Gelsenkirchen czy wreszcie Krakowie, gdzie oficjalnie przyjmie Legię jako gospodarz.


Historia Szachtara – klubu bez domu, ale nie bez tożsamości – pokazuje, że w futbolu granice polityczne i instytucjonalne czasem biegną różnymi drogami. Zmiany terytorialne bywają skutkiem, ale czasem i zapowiedzią przesunięć w strukturze piłkarskiego świata – jego federacji, lig i systemów rozgrywek. To, co w polityce uchodzi za arbitralne, w futbolu także znajduje swoje czasami równie arbitralne odbicie: kluby i federacje często muszą redefiniować swoją przynależność, zanim jeszcze ustali się nowy porządek państwowy. W tym sensie przypadek Szachtara nie jest odosobniony, lecz wpisuje się w dłuższy proces, który dziś nabiera nowego znaczenia w dobie rosnących napięć, ewolucji europejskiej architektury futbolowej, a także toczonej nieco poza mainstreamem dyskusji o powstawaniu ponadnarodowych lig. To właśnie o tym – o płynności futbolowych granic i ich konsekwencjach – jest ten tekst.


Rozpad ZSRR i reorganizacja futbolu w państwach poradzieckich

Chyba najbardziej spektakularna zmiana w futbolowej geografii Europy miała miejsce po 26 grudnia 1991 roku, gdy do historii przeszedł Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Przed rozpadem tego kraju radziecki futbol stanowił jedność – w tzw. Wyższej Lidze grały czołowe drużyny z całego państwa (np. Spartak Moskwa, Dynamo Kijów czy Żalgris Wilno), a sama liga w sezonie 1988/89 była drugą najsilniejszą w całej UEFA. ZSRR miał także swoją wspólną reprezentację (zwaną „Sborną”), regularnie grającą w finałach Mistrzostw Świata oraz Mistrzostw Europy i odnoszącą międzynarodowe sukcesy (wygrane Euro w 1960, srebrne medale w 1964, 1972 i 1988). Gdy Związek Radziecki przechodził do historii, w futbolowym świecie pojawiło się więc pytanie – co dalej wydarzy się z radziecką ligą, reprezentacją oraz piłkarzami. Świat futbolu musiał zadziałać szybko, zwłaszcza, że wielkimi krokami zbliżały się piłkarskie Mistrzostwa Europy 1992, do udziału w których zakwalifikowała się radziecka reprezentacja.


Za zgodą UEFA wypracowano rozwiązanie tymczasowe, którym była reprezentacja Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP), utworzona na bazie rozpadającej się drużyny ZSRR. W styczniu 1992 przedstawiciele dziewięciu republik spotkali się w Moskwie i powołali Federację Piłkarską WNP, dzięki czemu drużyna WNP wystąpiła na Euro 1992. Zespół ten zagrał pod neutralną flagą WNP, skupiając piłkarzy z 11 byłych republik (m.in. Rosji, Ukrainy, Białorusi, Kazachstanu czy Armenii). Państwa bałtyckie – Estonia, Łotwa i Litwa – odmówiły udziału w tej reprezentacji (nie należały do WNP i nie chciały mieć nic wspólnego z sowieckim dziedzictwem), natomiast Gruzja, choć formalnie nie przystąpiła do WNP, miała w składzie jednego swojego gracza (Kachabera Cchadadzego). Reprezentacja WNP istniała jednak krótko i po nieudanym występie na Euro (zaledwie 2 punkty w fazie grupowej) została rozwiązana.


Wkrótce potem zapadły trwałe decyzje organizacyjne. Latem 1992 FIFA oficjalnie uznała Rosję za prawnego następcę zarówno drużyny ZSRR, jak i ekipy WNP. Przyznano też Rosji „radzieckie” miejsce w trwających eliminacjach MŚ 1994, co oznaczało, że pozostałe byłe republiki radzieckie nie mogły już dołączyć do tych rozgrywek i musiały poczekać do kolejnych cykli kwalifikacyjnych. Decyzja FIFA oraz UEFA wywołała dyskusje – Ukraiński Związek Piłki Nożnej uważał to za krzywdzące uprzywilejowanie Rosji. Dodatkowym ciosem dla Ukrainy (i innych nowych federacji) okazała się możliwość wolnego wyboru reprezentacji przez zawodników. FIFA pozwoliła piłkarzom urodzonym w ZSRR samodzielnie zdecydować, który nowy kraj chcą reprezentować. Wielu czołowych graczy z ukraińskim rodowodem wybrało grę dla Rosji, licząc na częstszy udział w wielkich turniejach. Przykładowo Wiktor Onopko, Andriej Kanczelskis, Igor Dobrowolski, Iłja Cymbałar czy Siergiej Juran – wszyscy pochodzący z Ukrainy – zdecydowali się na reprezentowanie Rosji. Takie personalne decyzje pozbawiły nowo powstałą kadrę ukraińską wielu doświadczonych zawodników, utrudniając jej pierwsze lata rywalizacji (Ukraina nie zdołała awansować na mundial ani Euro w latach 90.).


Równolegle z tymi wydarzeniami trwała budowa niezależnych federacji piłkarskich we wszystkich 15 państwach powstałych po ZSRR. W praktyce Rosja przejęła dawne struktury radzieckie, a pozostałe 14 republik utworzyło własne związki i zaczęło proces akcesji do FIFA oraz odpowiednich konfederacji. Dziewięć krajów położonych geograficznie w Europie (m.in. Ukraina, Białoruś, kraje bałtyckie, Mołdawia, a także zakaukaskie Gruzja, Armenia i Azerbejdżan) dołączyło do UEFA – większość już w latach 1992–1993. Dla przykładu Estonia została przyjęta do UEFA w 1992 roku i rozegrała pierwszy oficjalny mecz 3 czerwca 1992 (remis 1:1 ze Słowenią). Armenia założyła swój związek w styczniu 1992 i również jeszcze w tym samym roku została członkiem FIFA oraz UEFA. Nowe federacje ze wschodnich rubieży dawnego ZSRR trafiły natomiast do azjatyckiej konfederacji AFC – dotyczyło to m.in. Uzbekistanu, Turkmenistanu czy Kirgistanu (ich przyjęcie do FIFA/AFC finalizowano do 1994 roku). Ciekawym przypadkiem jest Kazachstan, który początkowo rywalizował w Azji, ale w 2002 roku zmienił przynależność na UEFA, motywując to względami geopolitycznymi i sportowymi.

Aneksja Krymu – piłka nożna w zawieszeniu

Kolejną kontrowersją związaną z wschodnioeuropejską piłką nożną była aneksja Krymu przez Rosję w 2014 roku. Postawiła ona świat futbolu przed bezprecedensowym dylematem prawnym: do której federacji mają należeć kluby z Półwyspu Krymskiego? Przed wydarzeniami 2014 roku krymskie drużyny – z Tawriją Symferopol (pierwszym Mistrzem Ukrainy z roku 1992) na czele – kluby te uczestniczyły normalnie w rozgrywkach ukraińskich, a piłkarze mieli ukraińskie licencje. Gdy jednak Rosja przejęła kontrolę nad Krymem, miejscowe kluby próbowały dołączyć do rosyjskiego systemu ligowego, co wywołało ostry sprzeciw ukraińskiej federacji piłkarskiej. Mimo, iż społeczność międzynarodowa nie uznała zagarnięcia Krymu (ONZ oraz zdecydowana większość państw świata nadal traktuje półwysep jako część Ukrainy), Rosyjski Związek Piłki Nożnej zarejestrował trzy czołowe kluby krymskie – SKChF Sewastopol, Tawrię Symferopol i Żemczużynę Jałta – do rozgrywek rosyjskiej III ligi w sezonie 2014/15. Dopuszczono je nawet do rosyjskiego Pucharu, co ukraińskie władze piłkarskie określiły jako „kradzież klubów” i złamanie reguł FIFA/UEFA.


Zgodnie ze statutami FIFA i UEFA kluby nie mogą zmienić federacji bez zgody macierzystego związku. W tym wypadku takiej zgody oczywiście nie było, więc działania rosyjskie stanowiły naruszenie przepisów. W efekcie już w grudniu 2014 UEFA wkroczyła do akcji – podczas posiedzenia Komitetu Wykonawczego w Nyonie postanowiono zakazać krymskim klubom udziału w rozgrywkach pod egidą RZPN od 1 stycznia 2015 roku. UEFA zagroziła sankcjami dyscyplinarnymi za nieprzestrzeganie tej decyzji, wymuszając tym samym wycofanie Sewastopola, Tawrii i Jałty z ligi rosyjskiej/ Jednocześnie europejska centrala zaproponowała kompromis: ogłosiła Krym „specjalną strefą futbolową”, pozostającą poza jurysdykcją zarówno Rosji, jak i Ukrainy. UEFA zobowiązała się też wesprzeć finansowo rozwój piłki na Krymie w ramach tej strefy.


W praktyce rozwiązanie to oznaczało utworzenie niezależnej ligi krymskiej, funkcjonującej pod nadzorem UEFA, lecz niepodlegającej ani Rosji, ani Ukrainie. W lipcu 2015 powstał Krymski Związek Piłki Nożnej (KFS) – organizacja o specjalnym statusie, utworzona zgodnie z decyzją UEFA z grudnia 2014. KFS zorganizował rozgrywki o nazwie Premier Liga Krymu, w których uczestniczy 8 zespołów z półwyspu. Zgodnie z ustaleniami, liga ta ma charakter zawodowy i jest oficjalnie uznawana przez UEFA (co odróżnia ją np. od rozgrywek amatorskich w regionach nieuznawanych państw), jednak kluby krymskie nie mają prawa gry w europejskich pucharach ani w ligach Rosji czy Ukrainy. Była Tawrija Symferopol występuje teraz jako TSK-Tawrija w lidze krymskiej, zaś dawna drużyna Sewastopola rywalizuje pod tradycyjną nazwą FC Sewastopol – obie tylko na poziomie regionalnym.


Taki stan zawieszenia niesie poważne konsekwencje sportowe i organizacyjne dla piłkarzy z Krymu. Po pierwsze, poziom sportowy izolowanej ligi krymskiej jest ograniczony – miejscowi działacze przyznają, że profesjonalny futbol praktycznie na Krymie umarł z braku poważnej konkurencji. Utalentowani zawodnicy, chcąc grać na wyższym poziomie, zmuszeni są do wyjazdu. Część z nich przeniosła się na Ukrainę, inni – przyjęli obywatelstwo rosyjskie i próbują sił w klubach Rosji. Przykładem jest Redwan Osmanow, wychowanek krymskiej piłki, który po 2014 roku otrzymał paszport rosyjski i ostatecznie zadebiutował w lidze rosyjskiej w barwach KAMAZu Nabierieżnyje Czełny. Tacy gracze tracą jednak prawo gry w reprezentacji Ukrainy, a ich decyzje są w Kijowie postrzegane jako zdrada. Z drugiej strony młodzi piłkarze, którzy pozostali obywatelami ukraińskimi, mają problem ze zmianą klubu – ich dokumenty widnieją w systemie UEFA jako przypisane do federacji ukraińskiej, co komplikowało transfery do drużyn w innych krajach. Co więcej, brak dostępu do międzynarodowych rozgrywek oznacza brak ekspozycji talentów – skauci rzadziej obserwują mecze na Krymie, a zawodnicy nie mogą sprawdzić się w starciu z silniejszymi rywalami spoza regionu.


Sytuacja pozostaje napięta. Ukraiński Związek Piłki Nożnej wielokrotnie apelował do FIFA i UEFA o ukaranie Rosji za próby integrowania krymskich klubów. W połowie 2023 roku doszło do kolejnej eskalacji – dwa kluby z Krymu (Rubin Jałta i FC Sewastopol) samowolnie przystąpiły do rozgrywek rosyjskiej czwartej ligi. Ukraińska federacja określiła to jako „rażące naruszenie statutu FIFA i UEFA” oraz zażądała zawieszenia lub wykluczenia Rosji z międzynarodowej piłki. Rosyjska federacja próbowała tłumaczyć, że liga, do której dołączyły kluby z Krymu, jest amatorska i formalnie nie podlega RZPN. Jednak obecność tych drużyn w oficjalnej strukturze rosyjskiej (na stronie RZPN) przeczy tym zapewnieniom. Sprawa jest rozwojowa, a UEFA na razie podtrzymuje swój zakaz – Krym wciąż ma pozostać izolowaną „specjalną strefą”, dopóki konflikt polityczny nie zostanie rozwiązany.


Rozpad Jugosławii i powstanie nowych federacji

Rozpad Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii na początku lat 90. również znacząco zmienił pejzaż futbolu w Europie Południowej. Dawny Jugosłowiański Związek Piłki Nożnej, założony jeszcze w 1919 roku, został rozwiązany, a w jego miejsce pojawiło się kilka nowych organizacji. W 1992 roku, po ogłoszeniu niepodległości przez Słowenię, Chorwację, Macedonię i Bośnię i Hercegowinę, państwa te utworzyły własne federacje narodowe. Każda z nich niemal od razu przystąpiła do FIFA i UEFA – przykładowo Chorwacja i Słowenia zostały przyjęte do FIFA już w lipcu 1992, a Bośnia i Hercegowina w 1996 roku (wcześniej działała pod tymczasowym statusem). Warto tu wspomnieć, że w samej historii rozpadu Jugosławii pojawia się wątek piłkarski – krwawe zamieszki między chorwackimi i serbskimi fanami, do których doszło w czasie meczu Dinama Zagrzeb z Crveną Zvezdą Belgrad (13 maja 1990 roku) były ponurym zwiastunem tego, co wkrótce miało wydarzyć się na Bałkanach.


Początkowo w miejsce dawnej Jugosławii w międzynarodowych rozgrywkach miała wystąpić Federalna Republika Jugosławii (czyli Serbia i Czarnogóra jako państwo kontynuujące pewne struktury socjalistycznej Jugosławii). Reprezentacja FR Jugosławii została nawet rozlosowana do grup eliminacyjnych Mistrzostw Świata 1994. Jednak z powodu wojen bałkańskich i sankcji ONZ, FIFA i UEFA w 1992 roku nałożyły na Jugosławię zakaz uczestnictwa w rozgrywkach międzynarodowych. W efekcie Jugosławia (FRJ) została wykluczona z Euro 1992 tuż przed startem turnieju (jej miejsce zajęła Dania, która sensacyjnie zdobyła potem mistrzostwo) Z kolei eliminacje do Mundialu 1994 odbyły się już bez udziału Jugosławii – drużyna została zdyskwalifikowana decyzją FIFA. Dopiero w latach późniejszych, po podpisaniu porozumień pokojowych w Dayton, Jugosławia (pod nazwą Serbia i Czarnogóra) wróciła do rywalizacji – jej reprezentacja uczestniczyła w MŚ 1998.


Nowo powstałe reprezentacje z byłych republik jugosłowiańskich początkowo zmagały się z różnymi trudnościami. Chorwacja i Słowenia szybko zdołały zadebiutować w eliminacjach Euro 1996 (Chorwaci awansowali nawet do ćwierćfinału MŚ 1998). Bośnia i Hercegowina z powodu wojny domowej i braku pełnego uznania musiała poczekać na oficjalne mecze – pierwsze eliminacje z jej udziałem to kwalifikacje do MŚ 1998. Macedonia (formalnie pod nazwą Była Jugosłowiańska Republika Macedonii, dziś Macedonia Północna) również rozpoczęła rywalizację międzynarodową w połowie lat 90. Każdy z tych krajów musiał budować swój system ligowy od podstaw – często w warunkach kryzysu gospodarczego i infrastrukturalnego po wojnie.


Co ciekawe, Jugosłowiański Związek Piłki Nożnej formalnie kontynuował istnienie jako federacja Serbii i Czarnogóry aż do 2006 roku. W tymże roku Czarnogóra ogłosiła niepodległość, co oznaczało koniec ostatniego śladu dawnej Jugosławii. Powstały dwie odrębne federacje: Serbski Związek Piłki Nożnej oraz Federacja Piłkarska Czarnogóry. Obie szybko uznano w FIFA/UEFA – Czarnogóra została 208. członkiem FIFA w 2007 roku. Tym samym proces rozpadania się jugosłowiańskiej piłki rozciągnął się na niemal 15 lat (1991–2006), dając w efekcie siedem nowych reprezentacji (Serbia, Chorwacja, Słowenia, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Macedonia Północna oraz – do 2003 – drużyna RF Jugosławii/Serbii i Czarnogóry).


W przypadku rozpadu Jugosławii i zagmatwanych losów dawnej jugosłowiańskiej piłki kluczowe znaczenie miał fakt, że proces ten miał charakter zbrojny. Nienawiść, która w latach 90. opętała Bałkany sprawiła, że ekstremalnie trudno było wypracować jakiekolwiek rozwiązanie kompromisowe – także w piłce nożnej ważniejsze były fakty dokonane.


Kosowo – droga do uznania piłkarskiej niepodległości

W przypadku Kosowa futbol również musiał czekać na polityczne rozstrzygnięcia. Kosowo, dawniej autonomiczny region Serbii, ogłosiło niepodległość w 2008 roku. Jednak uznanie międzynarodowe było (i jest nadal) niepełne – część państw (w tym Serbia, Rosja czy… Hiszpania) nie uznaje państwowości Kosowa. Przez lata toczyła się walka o dopuszczenie kosowskich drużyn do rozgrywek międzynarodowych. Już wcześniej (od 1992 roku) etniczni Albańczycy w Kosowie prowadzili niezależne amatorskie ligi, bojkotując oficjalne rozgrywki Jugosławii/Serbii.


Kluczowy postęp nastąpił dopiero w obecnej dekadzie. W 2016 roku UEFA przegłosowała przyjęcie Kosowa w poczet swoich członków (stosunkiem głosów 28-24) jako 55. federację narodową Europy. Kilka dni później, w maju 2016, również FIFA zatwierdziła członkostwo Kosowskiego Związku Piłki Nożnej (FFK) – mimo protestów Serbii, która argumentowała, że Kosowo nie jest powszechnie uznawane przez państwa wchodzące w skład ONZ. Od tej pory reprezentacja Kosowa może brać udział w eliminacjach do Euro i Mistrzostw Świata, a kluby kosowskie otrzymały prawo gry w europejskich pucharach (począwszy od rund kwalifikacyjnych).


Pierwsze oficjalne mecze reprezentacja Kosowa rozegrała w eliminacjach MŚ 2018. Równolegle kosowski system ligowy został włączony do rankingu UEFA, choć oczywiście kluby z Prisztiny czy Mitrowicy muszą mozolnie budować współczynnik od zera. Wyzwania są liczne: piłka kosowska startuje z niższego poziomu finansowego i infrastrukturalnego, a dodatkowo towarzyszy jej ciągła niepewność polityczna. Serbski Związek Piłki Nożnej wciąż sprzeciwia się istnieniu FFK – odmówił np. zwalniania piłkarzy pochodzących z Kosowa do nowej reprezentacji. Mimo to wielu zawodników o kosowskich korzeniach z entuzjazmem przyjęło możliwość reprezentowania niebiesko-żółtych barw. Kilku z nich wcześniej grało w młodzieżowych kadrach Szwajcarii, Albanii czy właśnie Serbii, ale skorzystało ze zmiany przynależności.


UEFA wprowadziła też specjalne regulacje: ze względów bezpieczeństwa Kosowo i Serbia (oraz Kosowo i Bośnia czy Hiszpania) nie są losowane do jednej grupy w eliminacjach, by uniknąć potencjalnych napięć politycznych podczas meczów. Podobne obostrzenia dotyczą rozgrywek klubowych – kosowskie i serbskie kluby są separowane w losowaniach UEFA. Niemniej, istnienie reprezentacji Kosowa stało się faktem, a jej pierwsze sukcesy – jak choćby zwycięstwa w Lidze Narodów UEFA czy imponująca seria meczów bez porażki w 2018–2019 – zaskarbiły sympatię wielu fanów. Dla samego Kosowa wejście do FIFA i UEFA stanowi istotny element międzynarodowej legitymizacji kraju, pokazując jak ściśle polityka spleciona jest z futbolem.

Zjednoczenie Niemiec – integracja dwóch systemów piłkarskich

W latach 90. głębokie zmiany dotknęły także niemiecką piłkę nożną. Przez ponad cztery dekady istniały dwie odrębne reprezentacje narodowe: RFN (zachodnia) i NRD (wschodnia), a także dwa osobne związki piłkarskie. Po upadku muru berlińskiego i ponownym połączeniu państwa niemieckiego, naturalnym krokiem była integracja federacji – Niemiecki Związek Piłki Nożnej (DFB) wchłonął federację wschodnioniemiecką (DFV). Reprezentacja NRD rozegrała swój ostatni oficjalny mecz w listopadzie 1990 roku, po czym została rozwiązana, a jej piłkarze mogli ubiegać się o grę w kadrze zjednoczonych Niemiec. Historia i trofea NRD nie przeniosły się do statystyk DFB – zostało to uznane za zamknięty rozdział w historii niemieckiego futbolu. Z kolei kluby z terenu byłej NRD zostały włączone do zachodnioniemieckiego systemu ligowego. Najlepsze drużyny (np. Dynamo Drezno, FC Hansa Rostock) dołączyły od sezonu 1991/92 do rozgrywek Bundesligi lub 2. Bundesligi, podczas gdy pozostałe ulokowano na niższych szczeblach. Był to proces bezprecedensowy – rozwiązano ligi NRD, a piłkarze i trenerzy musieli odnaleźć się w nowych realiach zjednoczonej ligi.


Integracja nie była pozbawiona trudności: kluby wschodnie borykały się z brakami finansowymi i infrastrukturalnymi w porównaniu do bogatszych klubów zachodnich. W kolejnych latach większość z nich spadła do niższych lig, ustępując pola silniejszym ekonomicznie zespołom zachodnim. Mimo to zjednoczenie pozwoliło kilku piłkarzom z dawnej NRD zabłysnąć w reprezentacji już zjednoczonych Niemiec – przykładami są Matthias Sammer (mistrz Europy 1996 jako kluczowy gracz kadry Niemiec) czy Ulf Kirsten. W kontekście prawnym, DFB pozostał jedynym prawnym członkiem FIFA i UEFA (NRD nigdy nie należała do UEFA, choć jej reprezentacja brała udział w eliminacjach MŚ i ME jako członek FIFA od 1952 do 1990).

Rozpad Czechosłowacji – narodziny Czech i Słowacji na piłkarskiej mapie

Podział Czechosłowacji na dwa odrębne państwa – Czechy i Słowację – z dniem 1 stycznia 1993 roku przebiegł w stosunkowo ugodowej atmosferze, co ułatwiło również transformację w piłce nożnej. Wspólna reprezentacja Czechosłowacji po raz ostatni zagrała pod koniec 1992 roku (w eliminacjach MŚ 1994), po czym została rozwiązana. Co ciekawe, w eliminacjach tych Czechosłowacja występowała już pod neutralną nazwą "Reprezentacja CSFR" (Czecho-Słowackiej Republiki Federacyjnej), by podkreślić tymczasowy charakter zespołu. FIFA zadecydowała, że żadne z nowych państw nie będzie traktowane jako bezpośredni sukcesor czechosłowackiej drużyny – zarówno Czechy, jak i Słowacja musiały założyć nowe związki piłkarskie i aplikować o członkostwo w FIFA oraz UEFA. Proces ten przebiegł sprawnie: Czeska Federacja Piłkarska i Słowacki Związek Piłki Nożnej zostały przyjęte do FIFA już w 1993 roku.


Od strony sportowej, Czechy automatycznie przejęły miejsce Czechosłowacji w eliminacjach Mistrzostw Świata 1994 (jako że większa część ludności i piłkarzy pochodziła z Czech), natomiast Słowacja musiała zacząć kwalifikacje od następnego cyklu (Euro 1996). Pierwsze lata po rozpadzie okazały się bardzo udane dla Czech – już w 1996 roku zdobyli wicemistrzostwo Europy, sensacyjnie dochodząc do finału EURO ’96 w Anglii. Słowacja natomiast potrzebowała więcej czasu, by zaistnieć na dużym turnieju (dopiero w 2010 roku awansowała na mundial). Liga czechosłowacka rozdzieliła się na dwa osobne rozgrywki krajowe. Czołowe kluby czeskie (min Sparta Praga, Slavia Praga, Banik Ostrawa) utworzyły 1. Ligę Czeską (dziś Niké liga), zaś najlepsze drużyny słowackie (Slovan Bratysława, DAC Dunajská Streda itd.) rozpoczęły rywalizację w 1. Lidze Słowackiej (obecnie Fortuna Liga słowacka). Podobnie jak w innych przypadkach, wyzwaniem była początkowo dysproporcja siły – czeskie kluby i reprezentacja okazały się znacznie mocniejsze niż słowackie, co odzwierciedla ranking UEFA i sukcesy międzynarodowe (Czechy miały klub w finale Pucharu UEFA już w 1996, Słowacja na takie osiągnięcia nadal czeka).


Formalnie FIFA uznaje dorobek historyczny Czechosłowacji jako wspólne dziedzictwo obu nowych związków, jednak rekordy (np. tytuł mistrza Europy 1976 czy brąz MŚ 1962) przypisuje się z reguły Czechosłowacji, a nie Czechom czy Słowakom z osobna. W kulturze futbolowej Czech i Słowacji wciąż jednak pielęgnuje się pamięć o wspólnych sukcesach sprzed 1993 roku, choć na boisku od ponad trzech dekad rywalizują już jako przeciwnicy.

Futbol poza granicami

Historia europejskiej piłki pokazuje, że futbol potrafi dostosować się do zmian granic – czasem w sposób uporządkowany, jak po zjednoczeniu Niemiec czy rozpadzie Czechosłowacji, a czasem w warunkach chaosu i konfliktu, jak po rozpadzie Jugosławii czy ZSRR. Powstanie Kosowa udowodniło, że uznanie sportowe może wyprzedzać polityczne, natomiast Krym pokazał, że futbol może utknąć w prawnej próżni.


FIFA i UEFA próbują chronić spójność struktur, ale z czasem zawsze reagują na nową rzeczywistość – czy to przez kompromisy, czy przez sankcje – by rywalizacja mogła trwać mimo zmieniającej się mapy. Futbol nie zatrzymuje się w miejscu – przystosowuje się.


Nie wiadomo dziś, jaki będzie finał wojny w Ukrainie i co stanie się z Donbasem czy Krymem. Ale jak pokazuje historia, każdy konflikt kiedyś się kończy, a futbol znajdzie sposób, by odnaleźć się na nowo. To, co dzieje się z ukraińską piłką i z Szachtarem Donieck, nie jest wyjątkiem, lecz kolejnym rozdziałem w historii gry, która coraz częściej wykracza poza polityczne granice. Być może przyszłość futbolu nie przyniesie rewolucji, lecz dalsze przenikanie się struktur narodowych i ponadnarodowych – tam, gdzie wspólnota sportowa okaże się trwalsza niż granice na mapie.

© 2026 Jarek Jurczak