
Odkąd przeczytałam Książkę o dworzaninie, chciałam pojechać do Urbino i zobaczyć pałac, dziedziniec i przestrzenie, w których miały się toczyć rozmowy dworzan z otoczenia księcia, by móc sobie lepiej wyobrazić, jak wyglądała elegancja i gracja opisywana przez Castiglionego. Przechadzając się z rodziną wąskimi uliczkami i placami, gdy moje dzieci bawiły się w chowanego między kolumnami Palazzo Ducale, zastanawiałam się, jak wiele z myśli renesansowej jest aktualne do dziś.
Gdy w 1528 roku Baldassare Castiglione opublikował Książkę o dworzaninie, stworzył nie tylko portret życia na dworze, ale również refleksję nad wartościami — wdziękiem, intelektem, dyskrecją i godnością człowieka — które są aktualne do dziś. Przez cztery wieczory fikcyjnych rozmów na dworze Urbino, Castiglione czerpie zarówno z mądrości klasycznej, jak i doświadczenia współczesnych sobie, by opisać ideał zachowania, który wciąż inspiruje. Tematy poruszone w tej książce — jak żyć, jak przewodzić, jak wpływać z godnością — są tak samo istotne dziś, jak pięć wieków temu. Nie jest to więc historyczny relikt. Książka o dworzaninie to wzorzec dla każdego, kto pełni role prywatne, jak i publiczne we współczesnym świecie. Oto sześć powodów, dla których to dzieło wciąż ma znaczenie:
Jednym z najbardziej ponadczasowych pojęć w Książce o dworzaninie jest sprezzatura, wprowadzona w Księdze I, Rozdziale 26. Oznacza ono wyćwiczoną naturalność — sztukę ukrywania sztuki. Idealny dworzanin musi wyróżniać się w wielu dziedzinach, ale nigdy nie może dać po sobie poznać, ile wysiłku go to kosztuje:
„Stwierdziłem pewną zasadę wcale powszechną, [...] we wszystkim okazywać swego rodzaju niefrasobliwość, która przysłania kunszt i która pozwala sądzić, iż to, co się czyni czy też mówi, przychodzi człowiekowi bez wysiłku.” — mówi Baldassare podczas dyskusji o cechach idealnego dworzanina, w Księdze I, Rozdział 26
Sprezzatura to więcej niż elegancja — to filozofia elegancji i powściągliwości. W świecie, który domaga się ciągłej uwagi, polubień i obserwujących, nadal stanowi użyteczną i ponadczasową wskazówkę: jak prezentować się w życiu zawodowym, towarzyskim i twórczym. Najbardziej podziwiamy liderów, którzy emanują cichą pewnością. Artyści, sportowcy i osoby publiczne — wszyscy korzystają z tej zasady: by pozwolić, by talent mówił sam za siebie.
Dworzanin w wizji Castiglionego nie jest pochlebcą. Jest doradcą — rozsądnym, lojalnym i uczciwym. Potrafi mówić prawdę sprawującym władzę, nawet gdy wiąże się to z ryzykiem. To lekcja, o której wielu przedstawicieli dzisiejszego świata polityki i biznesu zdaje się zapominać właśnie wtedy, gdy jest ona najbardziej potrzebna. Castiglione przypomina, że wpływ to nie tylko kwestia dostępu — to przede wszystkim duża odpowiedzialność. W Księdze IV Ottaviano Fregoso, doża Genui, opisuje najważniejszą rolę dworzanina, która polega na kierowaniu księcia ku mądrości i sprawiedliwości. Dokonuje się tego nie przez pochlebstwa, lecz przez dyskretną i szczerą radę:
„[…] zawsze natomiast wpajając mu, jak już powiedziałem, nie bez pochlebstw, jakieś zasady zacnego się prowadzenia i stosując przy tym zbawienne dla władcy podstępy; podobnie jak roztropni lekarze, którzy pragnąc podać dzieciom chorym i nazbyt delikatnym lekarstwo o gorzkim smaku, często smarują brzegi kubka jakimś słodkim płynem.” — Księga IV, Rozdział 10
Dworzanin nie jest więc tylko ozdobą dworu — pełni rolę o charakterze moralnym w strukturach władzy. Jest to przesłanie, które nie straciło na aktualności: w polityce, biznesie i życiu obywatelskim wpływ musi opierać się na uczciwości. Doradcy, konsultanci, powiernicy władzy wciąż stają przed tym samym dylematem — jak pozostać blisko władzy, nie dając się jej pochłonąć. Castiglione podkreśla, że prawdziwa siła dworzanina leży w jego cichej odwadze i poczuciu etyki.
Dworzanin Castiglionego nie jest specjalistą. Jest człowiekiem wszechstronnie wykształconym — oczytanym, uzdolnionym muzycznie, sprawnym fizycznie i elokwentnym. Uosabia renesansowy ideał holistycznej edukacji. Jak pisze:
„Otoż co do niego mianowicie, chciałbym, aby gdy idzie o wykształcenie humanistyczne, był więcej niż tylko przeciętnym erudytą przynajmniej w dziedzinie tych studiów, które nazywamy humanioram; i niechby miał pojęcie nie tylko o języku łacińskim, ale też i o grece, a to z uwagi na liczne i rozmaite sprawy, które w tych językach zostały cudownie opisane. Powinien on być także oczytany w twórczości poetów, a i nie gorzej również w tekstach mówców i historyków, a do tego potrzeba, aby jeszcze biegły był w pisaniu wierszem i prozą, jak dalece to możliwe w owym naszym języku pospolitym” — Księga I, Rozdział 44
Edukacja nie kończy się na wiedzy — to przede wszystkim sztuka kształtowania charakteru. Ma na celu wychowanie człowieka zdolnego do mądrego osądu, współczucia i wewnętrznego rozeznania. Takie szerokie spojrzenie na edukację zasługuje na więcej uwagi w dzisiejszych czasach. Dążąc do specjalizacji i optymalizacji ryzykujemy, że zapomnimy o moralnym i estetycznym wymiarze nauki. Castiglione przypomina, że prawdziwa edukacja kształtuje nie tylko umysł, ale przede wszystkim duszę.
Książka o dworzaninie została napisana w formie rozmowy. I to nie przypadek. Dla Castiglionego konwersacja była praktyką etyczną: sposobem wymiany idei, ćwiczenia intelektu i budowania wzajemnego szacunku. To wyraźny kontrast wobec dzisiejszych sprzeczek na X (dawny Twitter) i wojen w sekcjach komentarzy. Elokwencja, umiejętność słuchania i wyczucie chwili miały dla dworzanina Castiglionego ogromne znaczenie. Być może nadszedł czas, by na nowo nauczyć się sztuki rozmowy — nie tylko publikowania. Cała struktura Książki o Dworzaninie jest pochwałą dialogu. W Księdze II Giuliano de’ Medici, jeden z władców Florencji, pokazuje, że dobra rozmowa potrafi uszlachetnić zarówno mówiącego, jak i słuchacza. Mowa dworzanina, dowcipna, pełna szacunku i niuansów, musi być dostosowana do chwili i odbiorcy: „A mnie się wydaje […] – że przypisaliśmy dworzaninowi znajomość tak wielu spraw, iż może on całkiem dobrze zmieniać temat rozmowy i dostosowywać się do cech charakteru osób, z którymi w rozmowie ma do czynienia, zakładając oczywiście, że jest rozumny i że rozsądkiem się kieruje, a stosownie do okoliczności czasem się skłania ku sprawom poważnym, czasem zaś ku zabawom i grom”. — Księga II, Rozdział 32
Dziś takie podejście wydaje się radykalne. W epoce skrótowych wypowiedzi i internetowych sprzeczek, Castiglione przypomina nam o wartości dobrze prowadzonego dialogu. Rozmowa, gdy jest prowadzona właściwie, jest również praktyką moralną.
Castiglione wiele miejsca poświęca treningowi fizycznemu. Dworzanin powinien praktykować jazdę konną, szermierkę, pływanie, taniec, zapasy — ale nie jako siłacz, lecz jako ktoś, kto rozumie harmonię ciała i ducha: „doprawdy mowić tu trzeba o tym, jak sobie ma poczynać w ćwiczeniach cielesnych i podczas jazdy konnej, w robieniu bronią i w zapasach.”
— Księga III, Rozdział 3
Sporty nie są więc tylko rozrywką — są dyscypliną moralną. Sprawność ciała odzwierciedla cechy charakteru: odporność, odwagę, równowagę i opanowanie. Dworzanin, który ćwiczy ciało, pracuje też nad charakterem i emocjami. Ruch i wysiłek fizyczny kształtują poczucie rytmu, obecności i panowania nad ciałem — umiejętności, które wzmacniają zdolność dworzanina do działania pod presją. Castiglione dostrzega powiązanie treningu fizyczny z poczuciem estetyki. Idealny dworzanin powinien poruszać się z elegancją, prawidłową postawą i celem — jego sprawność fizyczna dopełnia jego wizualną harmonię. Odzwierciedla to renesansowe przekonanie, że piękno i cnota są ze sobą nierozerwalnie związane. W dzisiejszym świecie, gdzie środowiska cyfrowe często wypierają bezpośredni kontakt fizyczny, ta wizja przypomina nam o ponadczasowej wartości sportu — nie tylko dla zdrowia i sprawności, lecz także dla rozwoju przywództwa, empatii i samoświadomości. Siłownia, boisko czy sala stają się współczesną areną, na której wciąż kształtuje się duch dworzanina.
Księga III poświęcona jest roli kobiet — co samo w sobie było aktem odwagi jak na ówczesne czasy. Kobiety nie są tylko chwalone — one prowadzą dialog. Emilia Pia, córka księcia Urbino, znana ze swojego dowcipu, inteligencji i wyrafinowanych manier, moderuje całą dyskusję i nadaje jej ton. „Wystarczy, że jeśli pomyślicie sobie w duchu o tych kobietach, które sami znacie, to wtedy nie będzie wam trudno zrozumieć, że przeważnie nie ustępują one co do wartości ani co do ich zasług ich ojcom, mężom i braciom” — Księga III, Rozdział 36
Ta fikcyjna sytuacja odzwierciedlała historyczną rzeczywistość: po śmierci Guidobalda da Montefeltro dwór w Urbino był prowadzony przez kobiety — Elisabettę Gonzagę i Emilię Pię, ponieważ jego następca był jeszcze dzieckiem. Realny wpływ kobiet dał Castiglionemu silny wzorzec kobiety jako współtwórczyni kultury i życia obywatelskiego. W dialogach nie są one biernymi słuchaczkami — krytykują, kwestionują, prowadzą rozmowę. To budzi szacunek nie dzięki formalnościom, lecz dzięki intelektowi i dowcipowi. Budzi uznanie dla zdolności intelektualnych i społecznych kobiet — nawet jeśli ograniczone klasowo i w kontekście Renesansowych Włoch, — nadal brzmi postępowo.
Kobieta dopełnia rolę dworzanina — jej rola była równie istotna. Choć ta równość była ograniczona do sfery arystokracji, mimo to była to myśl wyprzedzająca epokę.
Dworzanin według Castiglionego musi nauczyć się poruszać w obrębie władzy — łagodnie, etycznie i bez uciekania się do korupcji. W Księdze IV Ottaviano podkreśla, że ostatecznym zadaniem dworzanina jest wspierać księcia w sprawiedliwym i mądrym rządzeniu. W przeciwieństwie do Księcia Machiavellego, który podkreśla manipulację i strach jako narzędzia władzy, wizja Castiglionego opiera się na zaufaniu, cnocie i ideałach humanistycznych:
„gdy zaś stwierdzi, że umysł księcia skłania się ku temu, aby uczynić coś niewłaściwego, gotów będzie niezwłocznie się temu sprzeciwić i przyjaźnie się odwołując do łaskawości swego pana, którą dotąd zaskarbił swoimi zacnymi przymiotami, postara się go odwieść od wszelkich występnych zamiarów i sprowadzić księcia na drogę cnoty” — Księga IV, Rozdział 5
Castiglione uznaje, że władza jest niebezpieczna i krucha, ale wierzy, że moralnie prawy doradca może być cichą siłą dobra. Taka postać musi uosabiać powściągliwość, takt, dyskrecję i czystość moralną — potrafić przekazać trudną prawdę, gdy to konieczne, ale tak, by nie naruszyć harmonii.
Współcześnie ta zasada dotyczy każdego, kto działa w bliskim otoczeniu osób decyzyjnych: doradców politycznych, szefów gabinetów, prawników, członków zarządów. Według Castiglionego, bliskość wobec władzy nie jest okazją do nadużyć, lecz zadaniem odpowiedzialnym. Prawdziwe doradzanie to sztuka zachowania równowagi: odwaga bez pychy, mądrość z umiarem. Władza, użyta właściwie, nie jest źródłem próżności — staje się rodzajem służby.
To ponadczasowa lekcja, stanowiąca przeciwwagę dla cynizmu realpolitik swojej epoki, który reprezentował Machiavelli. Rozmowy zawarte w Księdze III otwierają z kolei głębszą refleksję o miłości, cnocie oraz roli kobiet i mężczyzn w kształtowaniu społeczeństwa. To przypomnienie, że pytania o władzę, płeć i wzajemny szacunek nie są wymysłem współczesności — to debaty toczone od wieków, do których Castiglione podchodził z zaskakującą wrażliwością i szacunkiem.
Castiglione w książce nie daje instrukcji. Przedstawia on wizję: obraz życia ukształtowanego przez równowagę, piękno, etykę i dyskrecję. Dworzanin nie jest doskonały, ale nieustannie do tego dąży. Książka zachęca do zastanowienia się nad tym, co znaczy żyć z wdziękiem i przewodzić z odpowiedzialnością.
W świecie pełnym hałasu i natychmiastowych opinii, Książka o dworzaninie proponuje coś innego: przekonanie, że charakter kształtuje się w rozmowie, że gracja ma większą siłę niż manifestacja ego, że prawdziwa władza to zdolność prowadzenia innych ku mądrości. Trwająca wartość dzieła Castiglionego tkwi w jego cichej, ale stanowczym nacisku na twierdzenie, że zewnętrzna elegancja musi iść w parze z wewnętrzną cnotą.
Autor nie pyta, jak wyglądać na szlachetnego człowieka — lecz jak nim być. Ten ideał, choć zrodzony w realiach renesansowej arystokracji, przekracza ramy czasu i statusu społecznego. Niezależnie od tego, czy pracujemy w instytucji rządowej, edukacji, biznesie czy kulturze, każdego dnia stajemy przed wyzwaniem wnoszenia dyplomacji, rozsądku i umiaru do świata zdominowanego przez siłę, chaos i widowiskowość.
Dworzanin okazuje się więc nie tylko historycznym wzorcem, ale postacią ponadczasową. Pokazuje, jak działać z honorem w świecie ambicji, jak mówić prawdę wśród pochlebstw i jak wznieść się ponad przeciętność, podnosząc innych. W tym sensie dworzanin Castiglionego jest odniesieniem nie tylko do epoki renesansu, lecz do każdej epoki, w której potrzebne są najbardziej wdzięk, mądrość i etyczne przywództwo.
Każdy z nas z mojej rodziny odnalazł w tym mieście coś osobistego. Widok ze wzgórza, światło we wnętrzu pałacu, cisza w kaplicach. Zrobiłam podczas tej podróży kilka zdjęć, by lepiej zrozumieć to miejsce.
Oto kilka wyjątkowych momentów, które zapadły mi w pamięć — wraz z krótkimi opisami:
Te obrazy i samo przechadzanie się w miejscach, które znał Castiglione, sprawiły, że tekst ożył.
Każda fotografia to drobne świadectwo trwającej dostojności tego miasta i ideałów, które je ukształtowały. Lektura Książki o dworzaninie zainspirowała mnie do czegoś więcej niż tylko refleksji — zapragnęłam zobaczyć miejsce dialogów na własne oczy.

W przeciwieństwie do Florencji czy Rzymu, Urbino sprawia wrażenie miejsca niezmienionego. To przestrzeń spokojnej symetrii, intelektualnej głębi i niedocenianego piękna. Spacerując po Palazzo Ducale — z jego bliźniaczymi wieżami i studiolo Federica — czułam się, jakbym zanurzyła się w świecie Castiglionego. Freski, intarsje z drewna i zalane słońcem loggie oddawały tę samą równowagę i elegancję, którą tak ceni Księga o Dworzaninie.
To nie była zwykła wizyta — raczej niczym powrót do miejsca, w którym byłem już kiedyś duchem. Spotkanie wyobrażonego świata literatury z kamienną, historyczną rzeczywistością okazało się niezwykle pozytywne. Na tym tle zestawienie wartości dworzanina — wdzięku, pokory, mądrości — z realiami współczesnego świata wybrzmiało jeszcze mocniej.
Już wkrótce: pełna relacja i dziennik z podróży po Urbino i Palazzo Ducale — z praktycznymi wskazówkami, gdzie się zatrzymać, co zobaczyć i jak choć przez jeden dzień poczuć się jak renesansowy dworzanin.